Jak bezpiecznie i ciepło przewozić dzieci zimą?

Fundacja Kocham Zapinam to inicjatywa Rodziców-Blogerów, którzy wierzą, że mają moc…

Jak bezpiecznie i ciepło przewozić dzieci zimą?

31 października 2019 Bezpieczeństwo W podróży 0

Chyba już nie dam radę zliczyć, ile razy dziennie zimą widzę dzieci zapinane w foteliki samochodowe w grubych kurtkach… I tak dobrze, że w ogóle zapinane, bo dużo dzieci nawet pasów nie ma zapiętych. Ale o czym tu dużo mówić, źle zapięte pasy to tak, jakby ich w ogóle nie zapiąć.

Może najpierw oglądnijcie filmik, co się dzieje z dzieckiem, jeśli pasy fotelika zapięte są na grubą kurtkę:

O co chodzi?

Najprościej odpowiadając na to pytanie, chodzi o to, że na grubą kurtkę nie da się odpowiednio zapiąć pasów fotelika, tak aby spełniały one swoją funkcję, czyli ochroniły dziecko w razie wypadku.

Między pasami a dzieckiem powstaje przez kurtkę za dużo luzu, więc dziecko w trakcie wypadku może z tych pasów zwyczajnie wypaść. Tak zapięte pasy nie ochronią go w przypadku zderzenia.

Jeżeli więc zapinamy pasy fotelika, bo chcemy, aby nasze dziecko było bezpieczne i przeżyło wypadek samochodowy (a nie dlatego, że chcemy uniknąć mandatu), róbmy to dobrze.

Jak zapiąć pasy fotelika zimą?

Już odpowiadam na to pytanie. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne. Trzeba tylko chwilę się nad tym zastanowić i mieć trochę wyobraźni.

  • Nie zapinamy pasów na grube i śliskie kurtki. O tym już pisałam. Sprawa jest już oczywista. Idźmy dalej.
  • Pasy nie mogą być poskręcane, zapięte za luźno. Tyczy się to tak samo przewożenia dzieci latem, jak i zimą. Nic nadzwyczajnego. Idźmy dalej.
  • Unikamy kapturów, zwłaszcza dużych. Po pierwsze trudniej jest z takim kapturem zapiąć pasy fotelika. Po drugie dziecku może być niewygodnie, jak coś go będzie w plecy/szyje ugniatało. Rozwiązaniem jest założenie kaptura na głowę, ale nie wiem, jakie dziecko wytrzyma w ten sposób dłuższą jazdę ;-).
  • jeśli chcemy się upewnić, czy dziecko nie ma na sobie za grubej bluzy/kurtki (tak, kurtki są różne, cienka i nie śliska może nie robić problemów), wsadzamy dziecko w fotelik, zapinamy pasy, ściągamy pasy najmocniej, jak się da. Teraz odpinamy pasy (ale nie luzujemy), zdejmujemy dziecku bluzę/kurtę i próbujemy bez luzowania zapiąć dziecko z powrotem w pasy. Jeśli się nie da tego dokonać, oznacza to, że bluza/kurtka mogą zostać na dziecku w trakcie jazdy. Jeśli udało nam się dziecko zapiąć w pasy, szukamy w szafie innej odzieży.

Jak przewozić dzieci zimą ciepło i bezpiecznie?

No dobrze, ale jeśli tak porozbieramy dziecko, a na zewnątrz jest minus 10 stopni, jak uchronimy je przed trzęsieniem się z zimna i zapaleniem płuc? Na to też są różne rozwiązania! Nie martwcie się, nie zamierzam zamrozić Waszych dzieci ;-).

  • Odpowiedni ubiór to podstawa. Można wybierać ubrania termoaktywne. Są także ubranka z wełny merynosa, która rewelacyjnie grzeje (o ile dziecko na tę wełnę nie jest uczulone), a przy tym te ubranka nie są grube. Ja zawsze zimą mam dla dziecka polar. Jest relatywnie cienki a bardzo ciepły. Spokojnie można na niego zapiąć pasy fotelika i dziecko będzie jeździło bezpiecznie.

  • Można dodatkowo użyć kocyka. Taki koc zawsze jeździ ze mną w aucie. Zimą służy za przykrycie, latem za koc piknikowy ;-).

  • Jest też świetny patent zapinania pasów fotelika pod kurtkę. Wystarczy posadzić dziecko, rozpiąć kurtkę, zapiąć pasy i zapiąć znowu kurtkę. Popatrzcie:

  • Coraz częściej można także kupić specjalnie dedykowane fotelikom samochodowym kurtki, poncza i kocyki dla najmniejszych maluchów. Jest tego sporo na rynku. Możecie wybierać wśród droższych designerskich projektów, lub trochę tańszych, ale równie pięknych i praktycznych.
  • Można również ściągnąć kurtkę, zapiąć pasy i założyć kurtkę tył do przodu.

A w ogóle pamiętajcie, że dzieci najczęściej chorują, bo są dziećmi a nie dlatego, że przez chwilę siedziały w samochodzie w samej bluzie przy temperaturze 0 stopni ;-).

Ponko

Przy okazji chciałam Wam pokazać produkty stworzone przez Asię, nasza ambasadorkę. Ponko to właśnie zimowy sposób na ciepłe i bezpiecznie przewożone dzieci w samochodach.

Asia wymyśliła kocyki do fotelików dla niemowląt (kołysek), które ogrzeją malucha, są piękne a przede wszystkim bezpieczne. Na pleckach malucha jest tylko cienka warstwa bawełny, aby zwiększyć bezpieczeństwo dziecka i jego komfort podczas podróży. Dodatkowo kocyki można bez problemów używać przy pięciopunktowych pasach :-D.

Poncza znowu to produkt dla trochę starszych dzieci, które już same lub względnie same do samochodu przechodzą. Dziecko sadzamy do fotelika, zapinamy pasy pod ponczem a ponczo pełni rolę kocyka. Ciepło i bezpiecznie. I do tego ślicznie.

Dlaczego Wam o tym piszę? Bo po pierwsze Ponko jest super ładne i wygodne a po drugie Asia przekazuje 10% z dochodu ze sprzedaży poncz i kocyków na działalność Fundacji Kocham Zapinam, za co należą jej się wielkie podziękowania :-).

Pamiętajcie, że tej zimy i kolejnych #ZdejmujemyKurtki ;-).

Jeżeli chcą Państwo wesprzeć naszą Fundację, można to zrobić przekazując pieniądze na cele statutowe:

16 1140 2004 0000 3102 7888 7442

Olga, mama dwójki chłopców, autorka bloga