Napisali o KZ

Przewożenie dziecka w foteliku wydaje Ci się czymś oczywistym? Niestety, widok malca, który swobodnie bawi się na tylnej kanapie nie należy do rzadkości. A przecież podczas wypadku mógłby z ogromną siłą uderzyć w przednie siedzenie lub dach, albo wypaść z samochodu, jak pocisk wystrzelony z katapulty…

edziecko.pl

Wiele z was się oburza, kiedy przeczyta,  że te pasy to jednak nie zapięte tak jak być powinny. Wiele z was kasuje potem te komentarze, ale większość zaczyna się zastanawiać. Nie przyznając się głośno do błędów, szukacie rozwiązania. I to jest fajne. To się ceni. Nie byłabym sobą, gdybym nie opowiedziała wam naszej historii związanej z tym tematem, bo do świętej zbawicielki mi bardzo daleko.

dzieciorka.com.pl

Chcemy utrwalić w głowach rodziców dobry wzorzec. Mnóstwo jest w internecie zdjęć nieprawidłowo przewożonych dzieci – chcemy je zastąpić zdjęciami dającymi dobry przykład. Nie chcemy potępiać, drwić czy przyklejać łatek. Będziemy tłumaczyć, objaśniać, pokazywać.

cwanamama.blog.pl

…sam sobie możesz robić co chcesz. Możesz nie zapinać pasów, możesz bawić się nożem, a nawet pływać z basenie z rekinami. Ale ja powiem Ci coś jeszcze – jesteś Rodzicem, a to znaczy, że jesteś odpowiedzialny nie tylko za siebie. Na Twoich barkach spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo tego Małego Człowieka. Dlatego powinieneś wiedzieć więcej. Powinieneś robić lepiej. Powinieneś być Świadomym Rodzicem!

dwiecorki.blogspot.com

W internecie aż kipi od zdjęć dzieci niezapiętych w pasy, ale modnie ubranych. I szlag mnie trafia, bo tu nie chodzi o to, że ktoś będzie miał bąki czy będzie gorzej spał. TU CHODZI O ŻYCIE I ZDROWIE DZIECI!

budujacamama.pl

Nawet najlepszej jakości fotelik, idealnie zamontowany i kosztowny nie uchroni naszego dziecka przed utratą zdrowia, a nawet życia, jeśli dziecko nie będzie odpowiednio zapięte.

niezleziolkoblog.pl

Można nie mieć najlepszego na świecie fotelika samochodowego. Można nie mieć najbezpieczniejszego auta. Ale dziecko przewożone autem musi siedzieć w foteliku i mieć prawidłowo zapięte pasy. Taka prosta czynność zwiększa bezpieczeństwo malucha. Nawet, gdy jedzie się tylko do sklepu dwie ulice dalej. Wypadki zdarzają się też na parkingu.

turkusowakropka.com

Ty się denerwujesz i płaczesz, często się niecierpliwisz, ale ja jestem nieugięta. Do sąsiadki, sklepu czy w daleką podróż. Zawsze zapinam cię w te kajdany, jak mówi twoja prababcia, nie jeżdżę inaczej. Zawsze w foteliku, z poprawnie zapiętymi i odpowiednio dociągniętymi pasami bezpieczeństwa.

antoonovka.pl

W życiu jest wiele rzeczy, na które nie mamy wpływu. Jest też ogromna ilość zdarzeń, których my sami jesteśmy kołem napędowym. Warto więc poświęcić chwilę, tak ulotną, a zarazem tak diabelnie istotną i prawidłowo zapiąć swoje dziecko w samochodowym foteliku. Bo, jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach.

slow-mama.blogspot.com

Jeśli nie jesteś pewien jak dobrać fotelik do samochodu, jaki wybrać fotelik (i nie chodzi tu o kolor), czym się kierować przy zakupie, na co zwracać uwagę to powinieneś/powinnaś dołączyć do nas. Pomożemy, doradzimy, powiemy co wiemy i zachęcimy do tego, aby porozmawiać z ekspertami w dziedzinie fotelików samochodowych.

dzieciorka.com.pl

Mam nadzieję, że uda nam się trafić do jak największej liczby osób, bo niestety jeszcze wiele z nas myśli, że sam fotelik starczy. Wystarczy zamontować, zapiać dziecko i gotowe. Jednak trzeba pamiętać, że fotelik spełni swoje zadanie tylko wtedy gdy będzie odpowiednio używany i właśnie takie będziemy nieść przesłanie.

alinadobrawa.pl

Mnie nie stać na super samochód, ale mam super bezpieczny fotelik dla Frania. Wole kupić gorsze ubranka czy tańszą zabawkę, ale nie wsadziłabym dziecka w fotelik z marketu, który nie przeszedł żadnych testów bezpieczeństwa. Na dodatek był przerzucany i obijany przez setki osób, które przewinęły się przez sklep.

zapiskimamy.pl

Wiem że gdyby 11 lat temu nie miał prawidłowo zapiętego fotelika to już mogło by go nie być, auto osobowe w zderzeniu z tirem ma naprawdę niewielkie szanse. A jednak wszystko skończyło się na potłuczeniach tygodniowym pobycie w szpitalu i na wielkim strachu.

jaskoweklimaty.wordpress.com

To niemal absurdalne. Nie rozważamy kwestii zakupu używanego fotelika, zasadności kierowania się testami ADAC, czy wożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy. Mówimy o używaniu fotelika w ogóle. Może ponoszą mnie emocje, ale prostu nie sądziłam, że takie rzeczy się jeszcze zdarzają. Że można podjąć takie ryzyko.

100pociech.com

-Gdzie masz foteliki? – spytałam.

-Nigdzie – rzuciła szybko i wysiadła z auta.

-Jak to nigdzie?

-Nie mam fotelików – odpowiedziała z rozbrajającą szczerością, a ja wybuchłam.

Serio, w życiu nie powiedziałam tylu brzydkich słów przy dzieciach.

puffa.pl

I choć nie myślimy o tym przecież na co dzień, bo byśmy zwariowali, to jesteśmy śmiertelni. Przykra ta myśl i bolesna, ale jednak prawdziwa. Wypadki się zdarzają, a samochód jest statystycznie najniebezpieczniejszym środkiem komunikacji. Do mnie przychodzą takie refleksje, właśnie wtedy, kiedy słyszę, czytam, czy szczególnie kiedy widzę na własne oczy wypadek i jego skutki. Kiedy mijamy miejsce zdarzenia i połowa rodaków z ciekawością wygląda przez okna swoich samochodów, ja po raz setny sprawdzam zapięcie pasów Juniorowego fotelika.

kupkiizupki.pl

Tak jak w większości dziedzin życia, słabym ogniwem fotelików samochodowych …. jest człowiek. Ty. Poświęć więc pół dnia swojego życia i pochyl się nad punktem 1 i 2. Dowiedz się, popytaj, przymierz, sprawdź. Poświęć kolejne pół godziny swojego czasu i przeczytaj instrukcję obsługi. Powtórz montaż krok po kroku. Poćwicz kilka razy. Naucz się. Fotel mógłby mieć i milion gwiazdek, ale źle zamontowany, nic nie jest wart. I w końcu, poświęć ostatnie pół minuty i dobrze usadź i prawidłowo zapnij swoje dziecko w fotelu.

kupkiizupki.pl

Można pisać o podróżach, wycieczkach, przygodach… lecz trzeba na nie trafić – dojechać. My podróżujemy nie tylko wszelaką komunikacją publiczną. Korzystamy również z usług naszego kochanego auta. W tym przypadku ważne jest, aby dobrze przygotować pociechę do jazdy. Nie mówię o przygotowaniu jedzenia, zabawek czy muzyki, a o najważniejszej z najważniejszych rzeczy. DOBRYM ZAPIĘCIU DZIECKA W FOTELIKU!

dzieciecapodroz.blogspot.com

Okazuje się również, że wielu rodziców mimo szczerych chęci nie wie jak prawidłowo zapiąć dziecko w foteliku. Problem pojawia się szczególnie w sezonie jesienno-zimowym. Z badań wynika, że od 60 do 80 proc. rodziców nieprawidłowo zapina dzieci ubrane w kurtkę lub kombinezon zimowy. Zapominają oni, że napięcie pasów w samochodzie powinno być dopasowane do klatki piersiowej dziecka niezależnie od grubości ubrania. Nie bójmy się ich dobrze dociągać.

mamazamiastem.blogspot.com

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje trylion powodów, dla których nie zapinamy pasów sobie lub (o zgrozo!) swoim dzieciom. Portfel zawsze jest zbyt pusty, by kupić dziecku dobry fotelik, wiedza zawsze za mało osiągalna, świadomość niewyrobiona, a wogóle to wszyscy się czepiają, bo przecież dziecko jakiś tam fotelik ma. Mandatu przecież nie dostaniesz… Tymczasem nawet 85% fotelików, w których podróżują polskie dzieci jest źle dobranych i źle zamontowanych!

mamapanaadama.pl

Czy pozwalasz dziecku pić wrzątek? Czy pozwalasz mu bawić się tuż przy drodze? Czy zostawiasz je samo podczas kąpieli w basenie? Czy dajesz mu do zabawy noże? Nie? To dlaczego wozisz je bez fotelika, nie zwracasz uwagi na jego prawidłowe zapięcie?  Bezpieczeństwo naszych dzieci powinno być dla nas priorytetem.

polishgirlolga.pl

To, że teraz posiadam odpowiednią wiedzę nie znaczy, że nigdy wcześniej nie popełniałam błędu, a wręcz przeciwnie, bowiem pierwszym Leny fotelikiem była skorupa z tzw. zestawu 3w1, który testów zderzeniowych na oczy nie widział. Dlatego stosunkowo wcześnie Lena została przesadzona do naszego Chicco, który w tym przypadku okazał się być mniejszym złem. Teraz już bardziej się przygotowałam do tematu…

krokusie.pl

Wariatów drogowych nie brakuje. Choćbyśmy jeździli najostrożniej jak się da, najbardziej uważnie rozglądali się dookoła, nie wolno nam ufać innym uczestnikom ruchu drogowego. Nie wiemy, kto siedzi za kierownicą samochodu jadącego za nami. Nie powierzajmy więc najcenniejszego co mamy – życia naszego dziecka, w ręce innych kierowców. Bo my jedziemy ostrożnie, ale oni już niekoniecznie.. Zawsze zapinajmy dzieciom pasy!

mamowisko.blogspot.com

Mógłbym stracić syna, który z niemałą prędkością zatrzymałby mi się gdzieś w okolicach deski rozdzielczej. Podnosząc głowę widziałbym… co się dzieje z ludźmi w aucie przy 60 km/h bez poduszek powietrznych? Boję się używać wyobraźni…

ojciecm.com.pl

Niektórzy przewożą małe dzieci na tak zwanych ‚poddupnikach’ – niby nic złego, ale jak się zobaczy małe dziecko z niskim wzrostem na takim pseudo foteliku to aż krew zalewa. Jak to dziecko ma swobodnie oddychać, gdy pas mu się wrzyna w szyję!?

naszadrogado.pl

Nie ważne, czy jedziemy na drugi koniec Polski, czy do sklepu. Dzieci w foteliku zapinam zawsze i co ważne dzieciaki wiedzą, że to jest konieczność najwyższego stopnia. Jest trójka dzieci i trzy foteliki dostosowane do ich wzrostu i potrzeb. Od najmłodszych lat  nie było taryfy ulgowej: „W samochodzie siedzimy na swoich miejscach, zapięci pasami”. Oczywiście przykład idzie z góry i my jako rodzice również zapinamy pasy.

mamadoszescianu.blogspot.com

Zdrowie i życie moich dzieci jest najważniejsze, maniakalnie sprawdzam przed każdą podróżą mocowanie fotelika w samochodzie a potem zapięcie pasów fotelika w którym siedzą agenci.

maliagenci.com

Wystarczy troszkę czasu i chęci. Nie jest trudno znaleźć artykuł na temat bezpiecznych fotelików, a youtube jest pełen testów zderzeniowych. Sama kilka tygodni interesowałam się tematem.

corobimama.pl

Bądź czujny! Nie odpuszczaj nigdy! Przypadek i Prawa Murphy’ego tylko czekają ,aż się pomylisz, nie dociągniesz pasów, nie zdejmiesz kurtki. A konsekwencja już Ci siedzi na plecach, a ona może być najczarniejsza ze wszystkich. Nie daj się!

kotmania.pl

Macie wyobraźnię? Ja mam. Czasem aż za bardzo plastyczną – bez trudu potrafię sobie wyobrazić dziecko, którego mały kręgosłupik z głośnym trzaskiem pęka na 3 części. Dziecko, które z prędkością kopniętej piłki leci przez całą długość samochodu, ciężarem swojego działa pomnożonym przez wielkość działającej na nie siły rozbija przednią szybę w drobny mak i razem z nią ląduje martwe na drodze przed samochodem.

poprostumy.pl