Użytkownicy fotelików RWF nie mają łatwego życia. Mimo ciągle rosnącej popularności tego typu fotelików dla mniejszych dzieci a nawet dla przedszkolaków, nadal wożenie tyłem do kierunku jazdy jest uznawane za fanaberie. Jak sobie radzić z głupimi docinkami sąsiadów, rodziny oraz obcych ludzi?

Zaraz podpowiemy!

1. Przecież przez jeżdżenie tyłem dziecko będzie mieć chorobę lokomocyjną.

Chorobę lokomocyjną może mieć dziecko także jadące przodem do kierunku jazdy. Choroba lokomocyjna wywoływana jest przez to, że pojazd jedzie, ale ty się nie poruszasz (chociaż także jedziesz). Stąd najczęściej dzieci mające chorobę lokomocyjną mają ją siedząc tyłem i przodem do kierunku jazdy. Bywa, że dziecko mimo wszystko będzie gorzej znosić jazdę tyłem. Niestety także widziałam rodziców, którzy z tego powodu małe dziecko sadzali przodem do kierunku jazdy, na przednim fotelu i do tego nie zapinali mu pasów. Takie rozwiązanie nie jest zbyt odpowiedzialne. W takim wypadku należy rozważyć możliwie najbezpieczniejszą opcję lub jeździć samochodem tylko w razie konieczności.

2. Biedne dziecko, nawet sobie nóżek nie może wyprostować.

W foteliku FWF też za bardzo nie można tych nóg wyprostować, chyba że dziecko położy je na oparcie fotela przed sobą. Mój całkiem duży trzylatek w foteliku RWF jeździł bardzo zadowolony, a nogi układał w różnych kombinacjach. Nigdy nie narzekał, że mu niewygodnie…

3. Ale ty przecież nie widzisz, co się dzieje z dzieckiem! Jak mu podasz jedzenie?

Kierowca ma się patrzeć przed siebie, a nie na pasażera z tyłu, a już na pewno nie może się odwracać i podawać komukolwiek jedzenie. Zapamiętajmy to sobie raz na zawsze: jeść w aucie można tylko wtedy, gdy auto stoi na parkingu. Oczywiście o ile nie przeszkadzają Wam potem okruszki w aucie ;-).

A poza tym są jeszcze specjalne lusterka, które montuje się na tylnej kanapie. Można sobie w nich dokładnie pooglądać dziecię.

4. Przecież to dziecko nic nie widzi. Pewnie się nudzi.

Polecam spróbować usiąść na tylnej kanapie w aucie najpierw przodem do kierunku jazdy, a następnie tyłem. Co widzicie? No właśnie! Siedząc tyłem do kierunku jazdy widzicie całą tylną szybę a za nią wszystkie auta, koniki, krówki i koparki. Świetna zabawa! Sama pamiętam jak jako małe dziecko, jeżdżąc samochodem nieustannie oglądałam świat przez tylną szybę. Niestety nie dlatego, że miałam fotelik RWF, ale w końcu było to prawie trzydzieści lat temu.

5. Moje dziecko chce jeździć przodem.

To chyba mój ulubiony tekst. Zawsze mam wtedy w głowie dziecko z nożem w ręku. Bo przecież skoro dziecko chce bawić się nożem, to należy mu na to pozwolić, prawda? Jak to nóż jest niebezpieczny? Ale przecież kierunek jazdy to też kwestia bezpieczeństwa…

A z jakimi ciekawymi tekstami Wy się spotkaliście?

Olga, mama dwójki chłopców, autorka bloga 

Jeśli szukasz specjalisty, który dobierze ci odpowiedni fotelik do Twojego samochodu, zapraszam TUTAJ

 


Olga (ambasadorka)

Matka dwójki wspaniałych urwisów, która nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu. Bezpieczeństwo dzieci jest dla niej jedną z ważniejszych kwestii. Twórczyni bloga Turkusowa Kropka. Ambasadorka akcji #KochamZapinam. Właścicielka firmy Czeski Web.