Foteliki samochodowe RWF (Rear Way Facing – montowane tyłem do kierunku jazdy) są znacznie bardziej bezpieczne od fotelików FWF (przodem do kierunku jazdy). To zasadnicza i podstawowa zaleta tego typu fotelików. Jednak RWF-y mają jeszcze inne zalety, które również są przydatne.

1.Dziecko nie będzie kopać osoby siedzącej z przodu samochodu.

Jechaliście kiedyś w dłuższą trasę, powiedzmy 500 km, z małymi dziećmi? Po pół godzinie dzieciak zacznie się nudzić. Taki trzy-czterolatek w samochodzie to katastrofa. Chwilę się prześpi, ale jest już na tyle duży, że nie będzie spać całej drogi. A jak dziecko się nudzi, zaczyna się wiercić i kopać. Mocne kopy w plecy na autostradzie to nic przyjemnego, ani bezpiecznego. Zaoszczędźmy sobie siniaków na plecach i wsadźmy dzieciaki do fotelików RWF.

2.Możesz z przodu bezkarnie jeść czekoladę.

Oczywiście o ile czekolada nie szeleści za bardzo (szelest od razu wywoła pytanie ze strony dziecka „co takiego jesz, mamo?”) i o ile akurat nie prowadzisz. Dziecko nie widzi, co robisz, więc nie będzie wiedziało, że w ręce i buzi masz akurat pyszną, mleczną czekoladę z nadzieniem toffi. Chociaż z tą bezkarnością to też nie do końca prawda, bo w boczki ta czekolada pójdzie na pewno 😉

3.Wrzeszczące dziecko jest mniej irytujące.

Bardzo nie lubię wrzasku moich dzieci. Inne mogą sobie wrzeszczeć, ile chcą. Zupełnie mnie to nie rusza. Jednak wrzask moich własnych dzieci, powoduje, że moja głowa ma zamiar eksplodować. Dosłownie. Ponoć tak zostaliśmy zaprogramowani biologicznie. Nie wiem. Nie znam się. Jednak wiem, że wrzask moich dzieciaków denerwuje mnie koszmarnie. Wrzasków w samochodzie na dłuższe trasy nie da się uniknąć. Dzieci nie będą spały ciągle. Dzieci zgłodnieją, obudzą się, będą znudzone. Ale jak już zaczną wrzeszczeć, to ten wrzask z RWF-a będzie cichszy. Wynika to z tego, że dzieci wrzeszczą w tył samochodu, a nie w przód, gdzie akurat siedzisz. Od razu przyjemniej się jedzie :-).

4.Fotelik RWF sprawi, że będziesz rozpoznawany/a na osiedlu.

Szpan totalny i lans. Dziwacy zawsze są bardziej rozpoznawalni. Pewnie jesteś jedynym, który nie wozi dziecka w foteliku z biedronki. Wszyscy się temu dziwią i wszyscy zaglądają ci przez to do samochodu. Pamiętaj o regularnym sprzątaniu ;-).

5.Dziecko ma większą możliwość zabawy.

Pamiętasz, jak kiedyś jeździło się bez fotelików samochodowych (bo nie było)? Jeździło się też bez pasów na tylnych siedzeniach (też nie było) i najlepszą zabawą było patrzenie się w tylną szybę i machanie do kierowców w następnych autach. Dzisiaj taki wyczyn byłby trudny, gdy dziecko zapięte jest w foteliku FWF, chyba że wcale nie jest zapięte i beztrosko lata sobie po samochodzie. Tylko do pierwszego ostrzejszego hamowania… W fotelikach RWF dziecko ciągle widzi tylną szybę i może nieustannie machać do kierowców z tyłu ;-).

Znacie jeszcze jakieś inne zalety fotelików tyłem do kierunku jazdy?

Olga, mama dwójki chłopców, autorka bloga 

Jeśli szukasz specjalisty, który dobierze ci odpowiedni fotelik do Twojego samochodu, zapraszam TUTAJ.


Olga (ambasadorka)

Matka dwójki wspaniałych urwisów, która nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu. Bezpieczeństwo dzieci jest dla niej jedną z ważniejszych kwestii. Twórczyni bloga Turkusowa Kropka. Ambasadorka akcji #KochamZapinam. Właścicielka firmy Czeski Web.